Czasem słyszę, "Tu nie ma nic ciekawego do obfotografowania... Pojechać do Rzymu, Paryża, czy Londynu to taaaak". Oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia, wyobraźni oraz tego co chce sie zobaczyć i sfotografować. Gdy na I Komunię od rodziców otrzymałem zamiast roweru, magnetofonu, czy super zegarka, radziecki aparat fograficzny "Smena 8M" byłem bardzo szczęśliwy.


Biegałem po okolicy i fotografowałem wszystko co nie zdołało uciec na drzewo:-)

Nie trwało to, jak sobie można wyobrazić zbyt długo i zmuszony zostałem podnieść wzrok w górę. Od tej pory często poświęcam tematowi chmur sporo uwagi...

Czy może być to temat fascynujący i ciekawy?
Być może na innych galeriach zauważyliście już tą moją słabość...
Na koniec dla rozgrzewki wrzuciłem coś cieplejszego:-)